Nie sądziłam, że ten blog powstanie, ale dokładnie 2 godziny temu stwierdziłam "czemu nie?". Sama nie wiem o czym dokładnie będę tu pisać. Może będą to moje przemyślenia, sytuacje, które mnie spotkały danego dnia lub pierdoły. Czas pokaże ;-)
Dlaczego akurat Wonder Woman i inne superbohaterki?
A dlatego, że jestem fanką superbohaterek (superbohaterów zresztą też) i może to dziwne, ale odkąd jako dzieciak zaczęłam oglądać Czarodziejkę z księżyca postanowiłam nią zostać. Dziś mam prawie 27 lat i niestety nie mam żadnych super mocy. No może oprócz mojego sarkazmu i zacnych ripost :-D Od razu ostrzegam osoby, które są wrażliwe na przekleństwa - niejedna qrwa mi się niechcący napisze ;-) Ale cóż - taka jestem. No właśnie jaka jestem? A no taka, że generalnie spokojna, cicha, małomówna, ale jak coś jebnę to 100 kilo waży. Jestem jeszcze nieśmiała, dlatego wybrałam bloga zamiast vloga. Wystąpienia publiczne (nawet te przed kamerą w samotności) wywołują u mnie potężne poczucie niepewności, zaczynam się jąkać, nie wiem co powiedzieć i chuj bombki strzela. Poza tym nie jestem zbyt urodziwa... Żartowałam! Jestem całkiem sobie z twarzy, zielone oczy, blond włosy, itp. Jedyne do czego mogę się przyczepić to waga, bo mając 159,5cm aktualnie ważę 58 kg, więc porażka jak dla mnie. Niestety wstąpił we mnie leń i moją najczęstszą rozrywką po pracy jest leżenie w łóżku. Mam na to 100 wymówek - bo zima, bo zmęczona po pracy, bo w nocy nie spałam, bo ciemno, bo może jutro skończy się świat, więc po co tracić siłę na ćwiczenia, lepiej dowiem się czy Arrow przeżył upadek ze skały mając w swoim ciele miecz przebity na wylot, itp. Ale wierzę, że się w końcu ogarnę, przestanę wpierdalać niezdrowe rzeczy i schudnę do 50 kg. Mam czas do lipca, ale o tym kiedy indziej. Jest już późno grubo po 23, a o 6 wstaję, ale co mi tam - 6 godzin lub mniej snu wpływa na mnie lepiej (powiedział nikt nigdy). Ale mam tak zawsze i pewnie pierwsze co zrobię w pracy, przed uruchomieniem komputera, to wypicie energetyka. Taki mój mały rytuał, ale spokojnie sprawdzałam i nie jestem od energetyków uzależniona - mogę z nimi skończyć w każdej chwili, ale póki, co nic z tego :-D Serio będę już kończyć, bo muszę przed zaśnięciem na komórze pograć w Castle Clash i poczytać nowe wrzuty na Wiedzy Bezużytecznej (uspokoję Was - nie wierzę w większość rzeczy, które są tam umieszczone, ale lubię takie bzdety czytać).
Wybaczcie mi z góry za: chaotyczne wpisy (na pewno takie będą), popełniane przeze mnie błędy ortograficzne, przekleństwa i szczerość :-D
Bye!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz